Masaż Shantala na Białołęce powstał po to by odpowiedzieć na pytanie: czy warto nauczyć się tego masażu. Na bazie własnych doświadczeń powiem – warto. Opowiadam o tym nie tylko na instruktażach. Mówię o tym również na łamach tej strony.

Czym jest Masaż Shantala?

instruktor masażu Shantala BiałołękaCzęsto określa się go jako dotyk miłości. Brzmi nieco poetycko, ale tak jest. Ucząc się tego masażu dowiesz się nie tylko jak odprężyć i zrelaksować swoich najbliższych. Dowiesz się, że masując swoje dziecko, partnera czy inne bliskie ci osoby dasz im poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. U dziecka  dodatkowo złagodzimy kolkę, pomożemy w problemach z wypróżnianiem, pozwolimy spać dłużej i lepiej, będziemy wspierać jego rozwój psychoruchowy, uwolnimy jego emocje, dzięki czemu będzie płakało mniej.

Może zastanawiasz się: Jak mam się nauczyć masażu skoro nie jestem specjalistą? Otóż jesteś, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Tej techniki może nauczyć się każdy: rodzice, dziadkowie, a nawet dzieci (oczywiście pozostając pod kontrolą rodziców). Nie istotny jest wiek, tylko chęć nauki.

Masaż Shantala nie jest sztuką dopiero co odkrytą. Wiele kobiet intuicyjnie masowało swoje dzieci w ten sposób już od pierwszych dni narodzin. Jednak nasz pęd życia, zimny chów i inne zmiany cywilizacyjne wyparły tę sztukę z naszych domów. Jako, że w ostatnich latach masaż ten powraca, pojawia się wiele wątpliwości. Wychodząc naprzeciw osób, które je mają publikuję odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania.

Skąd się wziął Masaż Shantala?

Polska Szkoła Masażu Shantala

Do Europy masaż ten został wprowadzony przez francuskiego położnika Frederique Leboyer. I od tego czasu zyskuje coraz większą popularność, nie tylko wśród rodziców. W wielu dziecinach stał się wsparciem dla prowadzonej terapii czy rehabilitacji, czy też przy przysposabianiu dzieci adoptowanych.logo-instruktora masażu Shantala

W roku 2007 w Polsce powstała pierwsza szkoła, w której można było zdobyć wiedzę – Polska Szkoła Masażu Shantala. Tu właśnie uzyskałam certyfikat masażu Shantala (niemowlęcy) i masażu Shantala Body Touch (dla dorosłych) i wpis do bazy instruktorów Shantala, dostępnej na stronie shantala.pl. Chociaż to nie był mój pierwszy kontakt z tą sztuką dotyku. Pierwszym doświadczeniem był masaż mojego dziecka.

Na rehabilitacji, której poddawany był mój syn, nauczono mnie tej sztuki. Nauczono mnie techniki jednak nie podano żadnej nazwy. Pokazano mi tylko kilka ruchów, które miały nauczyć go odkrywania własnego ciała i oswoić z dotykiem. Do dziś masuję moje dziecko (i męża też) i widzę tego efekty. I jak każda osoba, której życie uległo przemianie poprzez wprowadzeniu niewielkich zmian obudziło się we mnie pragnienie by podzielić się własnymi doświadczeniami i pomóc innym w podobnej sytuacji. I tak właśnie stałam się instruktorem Shantala.

 

Masaż Shantala w moim życiu

Wspomniałam wcześniej o rehabilitacji synka. Była konieczna ze względu na jego przedwczesne narodziny. Urodził się w 30 tygodniu ciąży z wagą 1500 g. Pod wpływem tych przeżyć założyłam blog Wcześniak i co dalej. Tam możesz przeczytać o naszych początkach oraz o tym jak sobie z tym radziliśmy, a może raczej jak sobie z tym nie radziliśmy.

Masaż został mi pokazany jako element rehabilitacji, ale po moich długich poszukiwaniach okazało się, że dla nas to coś znacznie ważniejszego: masaż wyciszył mojego synka, wyciszył również mnie i na nowo zbliżył mnie i mojego męża. Ten kto na co dzień musi radzić sobie z wiecznym marudzeniem, problemami z zasypianiem oraz własnymi trudnymi emocjami, wie jak wartościowa jest chwila spokoju. I to właśnie masaż Shantala wprowadził do mojego życia: spokój i zadowolenie z macierzyństwa.

Do zobaczenia na zajęciach
Justyna